Porto | Portugalia

Ostatnim punktem naszej podróży po Portugalii jest miasto słynące z wina - Porto. Aby znaleźć najtańsze połączenie pomiędzy Lizboną a Porto sprawdziliśmy najpierw połączenia kolejowe i autobusowe. Ceny oscylowały w granicy 20 euro, więc poszukując alternatywy zobaczyliśmy też połączenia lotnicze i odkryliśmy, że za przelot na tej trasie Ryanair'em zapłacimy jedynie 9.99 euro.

Dzień 5

Do Porto docieramy po około 40 minutowym locie, wsiadamy do metra i jedziemy w stronę naszego hotelu. Krajobraz bardzo się różni od południowego regionu Algarve, palmy występują sporadycznie, temperatura i klimat bardziej przypomina ten który znamy z naszego kraju. Po zameldowaniu się w hotelu od razu ruszamy zwiedzać miasto. Po dotarciu do rzeki Douro zachwyca nas ogrom mostu Ponte Dom Luís I, który został zaprojektowany przez ucznia Gustawa Eiffla. Image00001 Stojąc na górnej części mostu, po której jeżdżą pociągi metra, wielkość konstrukcji jest jeszcze bardziej odczuwalna. Z mostu rozciąga się ładna panorama na całe miasto. Image00002 Przechodzimy na drugą stronę mostu gdzie mieści się właściwie inne miasto – dzielnica Vila Nova de Gaia.
Dzielnica Gaia słynie na całym świecie z piwnic, gdzie przechowywane jest wino Porto, które dojrzewa z upływem czasu. Większość producentów wina Porto udostępnia dla turystów możliwość zwiedzania piwniczek i degustacji własnych wyrobów. Jeżeli ktoś jest fanem tego typu wina z pewnością musi odwiedzić to miejsce.
Schodzimy w dół w stronę replik barek, którymi spławiano wino z plantacji. Osoby chętne mogą wykupić w tym miejscu rejs po rzece. Image00004 Z dolnej części mostu (ok. 30 metrów) do rzeki skaczą miejscowi chłopacy, i zbierają w ten sposób od turystów drobne pieniądze. Skok z tak dużej wysokości wymaga naprawdę dużej odwagi. Gdy zachodzi słońce, po raz pierwszy w Portugalii czujemy, że jest nam trochę zimno. Postanawiamy jednak poczekać do pełnego zachodu aby wykonać kilka ciekawych zdjęć.
Porto położone jest na sporym wzgórzu i naprawdę można sporo nachodzić się przemieszczając się z jednej dzielnicy do drugiej. Do górnej części miasta można dostać się także kolejką linową dos Guindais, przejazd w jedną stronę kosztuje 3 euro.
Image00006 Image00007 Image00008 Ładnie prawda? W drodze powrotnej kupujemy słynne wino Porto. Bo przecież być w Porto i nie wypić słynnego wzmacnianego wino to byłby grzech. Image00012 Z hotelu zabieramy cieplejsze rzeczy, chwile odpoczywamy i idziemy zobaczyć miasto nocą. Tym razem nie schodzimy już w dół, zdjęcia wykonujemy z górnej części mostu. Image00009 Image00011

Dzień 6.

Nasza wycieczka dobiega końca. Za oknem pierwszy raz od początku wyjazdu widzimy zachmurzone niebo i mgłę. Z lekkim niepokojem sprawdzamy pogodę na wieczór. Na szczęście okazuje się, że po południu ma się rozpogodzić i nie powinniśmy mieć problemów z lotem powrotnym. Wymeldowujemy się z hotelu przed godz. 12:00, zostawiamy bagaże i przed wyjazdem postanawiamy jeszcze raz przejść się po mieście, chwilę pospacerować po wąskich uliczkach, posiedzieć chwilę nad rzeką Douro i nacieszyć się panoramą Porto. Image00014 Image00015 Około godz. 15:00 ruszamy ponownie metrem w stronę portu lotniczego. Lotnisko Francisco Sa Carneiro jest dosyć ładnym obiektem w którym zainstalowano wygodne fotele, dystrybutory darmowej wody oraz bezpłatny interner. Takie udogodnienia na lotniskach z których odlatują tanie linie lotnicze to niestety rzadkość. Samolot powrotny mamy o godz. 19:50, z małymi zawirowaniami ze zmianami bramek wsiadamy na pokład i punktualnie o godz. 23:00 dolatujemy ponownie do Frankfurtu. Udajemy się do naszego upatrzonego miejsca – rozkładamy śpiwory i czekamy na poranny lot do Polski.
Lotnisko we Frankfurcie Hahn widnieje w rankingu portalu sleepinginairports.net jako jedno z najmniej wygodnych miejsc do nocowania. Jest bardzo mało siedzeń, a te które są zamontowane są niewygodne. Najlepszą opcją na przeczekanie nocy jest rozłożenie się na ziemi, warto jednak zabrać coś cieplejszego żeby nie zmarznąć od podłogi.
Leżąc w śpiworach na górnym tarasie można w miarę komfortowo przenocować, w porównaniu do osób próbujących spać na siedzeniach nie mogliśmy narzekać. Noc zleciała w miarę szybko i około 6:00 rano skierowaliśmy się do kontroli bezpieczeństwa. W samolocie do Gdańska za moim fotelem usiadło dziecko, które co chwile kopało w fotel. Niestety takie loty się czasami zdarzają. Do Gdańska docieramy planowo.

Nie masz noclegów?

Booking.com

Zobacz też poprzednie części:

Algarve Lizbona

2 odpowiedzi do artykułu “Porto | Portugalia

  1. Pingback: Lizbona | Portugalia – CebulowePodroze.pl

  2. Pingback: Algarve | Portugalia – CebulowePodroze.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *